Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Kajtkowe przygody - streszczenie - strona 2

się. Pozostały tylko zwinne wróble, które nie obawiały się bociana. Bukiet, pies gospodarzy obszczekał Kajtka nazywając go przybłędą. Młody bocian nie zważając na jego słowa dalej przechadzał się po podwórzu.


O grzybach na jednej nodze i o żabie kolczastej srodze

Pewnego dnia Kajtek wybrał się Weroniką i Kacperkiem, dziećmi gospodarzy, na grzyby do lasu. Bardzo się dziwił, że dzieci nie zbierają do koszyków ładnych i dorodnych czerwonych kapeluszników, a jedynie brzydkie brązowe. Sam wypatrywał pod każdą trawką żabek, jednak natknął się jedynie na jeżyka o mocnych i ostrych kolcach.


O głuchym koszu, Florku i dziurawym worku

Pewnego dnia na podwórku aż wrzało od pracy. Antek z Kacperkiem naprawiali stare kosze. Jednemu z nich brakowało jednego ucha, a drugie miał naderwane. Chłopcy żartowali, że dorabiają mu nowe, aby lepiej słyszał, gdy woła się go do pracy. Na ziemi leżała także sterta dziurawych worków, które Weronika z babcią starały się zacerować. Babcia wesoło opowiadała dzieciom historię Florka, który szedł przez wieś z workiem pełnym ziemniaków. Nie spostrzegł jednak, że w worku jest dziura i zanim doszedł do domu zgubił całą zawartość. Porządkowano także narzędzia ogrodowe. Ostatecznie wzięto do rąk motyki i rozpoczęto kopanie. Kajtek był pewien, że gospodarze poszukują w ziemi robaków i bardzo się ucieszył. Z kolei koszyki skojarzyły mu się z łowieniem ryb, które również uwielbiał.


O mysiej norce, o kopaniu i Wawrzonka pilnowaniu

Gospodarze zabrali narzędzia oraz kosze i ku zdziwieniu Kajtka poszli kopać ziemniaki w pole. Młody bocian udał się z nimi. Było jeszcze wcześnie, więc Kajtuś poczuł się głodny. Po drodze  upolował kilka myszek i był gotowy rozpocząć dzień.
  

Gospodyni ułożyła małego Wawrzonka na grubej chuście pomiędzy grządkami. Nakazała