Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Kajtkowe przygody - streszczenie

się. Pozostały tylko zwinne wróble, które nie obawiały się bociana. Bukiet, pies gospodarzy obszczekał Kajtka nazywając go przybłędą. Młody bocian nie zważając na jego słowa dalej przechadzał się po podwórzu.


O grzybach na jednej nodze i o żabie kolczastej srodze

Pewnego dnia Kajtek wybrał się Weroniką i Kacperkiem, dziećmi gospodarzy, na grzyby do lasu. Bardzo się dziwił, że dzieci nie zbierają do koszyków ładnych i dorodnych czerwonych kapeluszników, a jedynie brzydkie brązowe. Sam wypatrywał pod każdą trawką żabek, jednak natknął się jedynie na jeżyka o mocnych i ostrych kolcach.


O głuchym koszu, Florku i dziurawym worku

Pewnego dnia na podwórku aż wrzało od pracy. Antek z Kacperkiem naprawiali stare kosze. Jednemu z nich brakowało jednego ucha, a drugie miał naderwane. Chłopcy żartowali, że dorabiają mu nowe, aby lepiej słyszał, gdy woła się go do pracy. Na ziemi leżała także sterta dziurawych worków, które Weronika z babcią starały się zacerować. Babcia wesoło opowiadała dzieciom historię Florka, który szedł przez wieś z workiem pełnym ziemniaków. Nie spostrzegł jednak, że w worku jest dziura i zanim doszedł do domu zgubił całą zawartość. Porządkowano także narzędzia ogrodowe. Ostatecznie wzięto do rąk motyki i rozpoczęto kopanie. Kajtek był pewien, że gospodarze poszukują w ziemi robaków i bardzo się ucieszył. Z kolei koszyki skojarzyły mu się z łowieniem ryb, które również uwielbiał.


O mysiej norce, o kopaniu i Wawrzonka pilnowaniu

Gospodarze zabrali narzędzia oraz kosze i ku zdziwieniu Kajtka poszli kopać ziemniaki w pole. Młody bocian udał się z nimi. Było jeszcze wcześnie, więc Kajtuś poczuł się głodny. Po drodze  upolował kilka myszek i był gotowy rozpocząć dzień.
  

Gospodyni ułożyła małego Wawrzonka na grubej chuście pomiędzy grządkami. Nakazała